Przedszkole nr 3 w Brwinowie

KONTRAST
A
A
A
A
CZCIONKA
A
A+
A++

TYGRYSKI

KONTAKT
NAUCZYCIELKI:
Marta Idzikowska
Anna Spinek
POMOC:
Aneta Przybylska
Realizacja zajęć w domu 25-29.05.2020

29.05. PIĄTEK -  UWAGA! NIEZNAJOME ZWIERZĘćwiczenia poranne

https://www.youtube.com/watch?v=9lZviQRE6dQ&feature=youtu.be&fbclid=IwAR1m6JgC35GCf_JaBSjWTY44EKuFbj8_DBwN7PVuSRSIOmzY0bMlE-vUkTU

„Jakie to zwierzę?”  – zagadki słuchowe; odgadywanie nazw zwierząt na podstawie wydawanych odgłosów.

 https://www.youtube.com/watch?v=hNSYN4ZHMOU

 „Uwaga! Nieznajome zwierzę!” – rozmowa z dziećmi. Odnosząc się do wiedzy dzieci, Rodzic zadaje dzieciom pytania: Jak mogą zachowywać się zwierzęta, np. spotkane na ulicy, na podwórku?; O czym należy pamiętać, kiedy spotkamy gdzieś nieznajome dla nas zwierzę, np. psa?; Jak powinniśmy się zachować, gdy podczas spaceru widzimy za ogrodzeniem psa?; Jak powinniśmy się zachować, gdy podczas pobytu w zoo oglądamy zwierzęta na wybiegu, np. słonia, żyrafę, lwa, foki?.

Ustalenie własnego rysunkowego kodeksu zachowania do nieznajomych zwierząt

Zabawa-Taniec-Energia

https://www.youtube.com/watch?feature=youtu.be&v=oitVyt0M3co&fbclid=IwAR0lQ47AY5sTR-rpuMzXnK0JYA-WaHZbO8dtbxvyLxoCFW1d9VCKsuzzuoI&app=desktop

Piąteczkowa Krzyżóweczka ( w galerii)


 28.05. CZWARTEK - W ZOO

Ćwiczenia poranne

https://www.youtube.com/watch?v=OZ54i4ecwWA&fbclid=IwAR2k_4fVluw5S3f8MPOWj_5CnBFZvaWf3pFYi5EuQG-knzQXfd2lZ3wgeCs

Zoo Danuty Wawiłow – wysłuchanie wiersza; rozmowa na podstawie treści wiersza; analiza i synteza głoskowa nazw zwierząt.

W zoo jest wesoło, ludzie chodzą wkoło, byk ma duże rogi, bocian nie ma nogi, foka siedzi w stawie, nie widać jej prawie. Słonie wodę piją, niedźwiedzie się biją, sowa w domku siedzi, boi się niedźwiedzi. Ale najładniejsze są zielone rybki, patrzą sobie na mnie zza zielonej szybki i zębów nie mają, i rogów nie mają, i tylko tak sobie pływają, pływają, pływają, pływają, i się uśmiechają…

Rozmowa na temat wiersza. Dzieci odpowiadają na pytania R.: Jakie zwierzęta są wymienione w wierszu?; Co robią poszczególne zwierzęta?; Dlaczego zamyka się zwierzęta w ogrodach zoologicznych?; W jaki sposób możemy pomóc zwierzętom w ogrodach zoologicznych?. R.  prezentuje dzieciom obrazki przedstawiające: sowę, byka, rybę, fokę, dwa lwy. Dzieci przeprowadzają analizę i syntezę głoskową nazw tych zwierząt.

Kto mieszka w zoo   - https://www.youtube.com/watch?v=uiH3OcmEYDU

Po obejrzeniu filmu z łatwością odgadniecie „Kto mieszka w zoo”

Płowa grzywa z karku spływa, dumna mina, groźna brew! Jak to zwierzę się nazywa? LEW!

Pysznie kroczy, myśląc o czymś, jakby miał sto ważnych spraw! Kto ma ogon w pawie oczy? PAW!

 Igła w igłę, szpilka w szpilkę – co to za kolczasty zwierz? No, Basieńko, pomyśl chwilkę. JEŻ!

 Chociaż wielki jest jak góra – śmiało możesz podejść doń. Zgadnij, co to za figura? SŁOŃ! 

Spacer po zoo” – zabawa ruchowa.( naśladowanie zwierząt)

CHETNE DZIECI- wykonanie makiety zoo ze zwierzątkami ( zdjęcia prac można wysyłać na adres ania.spinek@op.pl) – prace zostaną umieszczone na stronie internetowej przedszkola

Wygibasy taneczne do znanej piosenki „Dżungla , dżungla” https://www.youtube.com/watch?v=vKvKntLcUKQ




27.05 – ŚRODA-  U WETERYNARZA.

Ćwiczenia poranne  https://www.youtube.com/watch?v=-pmG45LdGKw&list=PLHAKYSUVjpECuMe50bvR2iP0wgbKE0Rl4&index=6&t=0s&fbclid=IwAR2Nr0CZ-bsRKBbWGhhYKL8fn3GN5Gd8ojIGONF7D68SHD3zLZePqeD1cf8

„U weterynarza” – wycieczka do lecznicy zwierząt https://www.youtube.com/watch?v=cT7nDwvN9kg

U weterynarza” – praca z Wielką Księgą Tropicieli opowiadanie obrazka, wyszukiwanie elementów na obrazku.

„Tyle, ile” – zabawa pobudzająco- hamująca przy muzyce.. Dzieci poruszają się po sali w dowolny sposób przy dowolnej melodii . Gdy muzyka milknie, Rodzic. pokazuje kartonik z wybraną liczbą kropek i mówi: Zaklaszcz tyle. Gdy melodia powraca, dzieci ponownie wykonują dowolne ruchy. Gdy Rodzic. pokaże pusty kartonik, dzieci nie ruszają się, pomimo polecenia

Praca z  K4, 15 – rozcinanie obrazka i układanie z pamięci

Zabawy ruchowe na świeżym powietrzu: „Pies goni kota” – zabawa bieżna;

„Kangury” – zabawa z elementem siłowym.- Na sygnał dzieci podskakują obunóż z jednoczesnym odpychaniem partnera od siebie.



26.05. – Wtorek - TO, CO PŁYWA, GRYZIE, PISZCZY

https://www.youtube.com/watch?v=ufXXXnQ1hiM&fbclid=IwAR01cr5M1x4wk-54Nw1bQP9j8ssSddXm7UCxyt4ZFxGlxs8DfXK_mB24mis

Opowiadanie  „Zwierzątko „ Olgi

 

– Zgodzili się! – Jacek wpadł do sali. – Kto i na co? – Marysia spojrzała zza okularów. – Rodzice na psa! Dzieci otoczyły Jacka kołem. Od dawna wiadomo było, jak marzył o psie. Wciąż o nim mówił. – Tata szuka przez internet, bo chce, żeby był rasowy. – A ty? – Nie musi być rasowy w ogóle. Chcę tylko, żeby był Puckiem. – Kim? – Puckiem. Żeby miał tak na imię. – Jak znajdziesz psa, który ma na imię Pucek? – zdziwiłem się. – Oj, Paku, Paku. Od razu będę wiedział, że to Pucek – wyjaśnił Jacek, choć i tak nie bardzo rozumiałem. – Tata przeglądał wczoraj różne strony w internecie, bo chce, żeby pies miał rodowód i nie był podrabiany. Tak mówi. Jacek cały dzień był bardzo zadowolony. Następnego dnia okazało się, że jego tata już znalazł zwierzaka przez internet i w sobotę jadą z Jackiem do Kołobrzegu, bo tam znajduje się hodowla psów. – Tata mówi, że ten pies będzie bardzo drogi, ale prawdziwy – powiedział Jacek. – A jaki miałby być? – zdziwił się Staś. – Zmyślony? Jacek jednak nie zwracał uwagi na żadne komentarze. – Obiecał mi tylko, że będzie Puckiem. W poniedziałek wszyscy czekaliśmy zniecierpliwieni na Jacka. Tata odprowadził go do przedszkola. Nie wyglądał na szczęśliwego, za to Jacek promieniał. Za nimi zaś dreptał mały śmieszny kundelek z wesoło zawiniętym ogonkiem. Obiegł całą salę i obwąchał buty naszej pani. Merdanie ogonem wyrażało chyba najwyższą aprobatę. Zdziwił się nieco na mój widok, ale szczeknął w końcu dość przyjaźnie. Wpadł też do kuchni i po sekundzie wypadł z niej, ruszając pyskiem. Za nim wypadła rozzłoszczona pani Asia. – Ukradł parówkę – krzyczała. – Co to za potwór?! Potwór tymczasem odnalazł Jacka i ukrył się za nim, przytulając się do jego łydek. – Nie bój się, Pucku – powiedział Jacek. Wszyscy zamarliśmy, bo być może Pucek mógł się nie bać, ale my wszyscy trzęśliśmy się ze strachu przed panią Asią. Na szczęście tata Jacka przybył z pomocą. – Najmocniej przepraszam za niego. Jutro przywiozę parówki, a teraz już go zabieram. Chodź! – krzyknął do psa, ale ten się nie ruszał. W końcu tata Jacka wziął głęboki oddech: – Chodź… Pucek. Na dźwięk tego imienia piesek rzucił pani Asi wyzywające spojrzenie i pobiegł za tatą Jacka. Kiedy oniemiała pani Asia schowała się do kuchni, otoczyliśmy naszego kolegę. – To był pies z rodowodem? – wykrzyknął Tomek. – Przecież to jakiś… – Pucek – szybko wszedłem Tomkowi w słowo, czując, że Jacek może się pogniewać. Mój przyjaciel spojrzał na mnie z wdzięcznością. – Wiedziałem, Paku, że ty od razu rozpoznasz w nim Pucka! Nie, nie ma żadnego rodowodu. Jechaliśmy z tatą do tego Kołobrzegu. I zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej. I Pucek wskoczył nam do samochodu. Na stacji pan powiedział, że ten pies się błąkał od dwóch tygodni i że oni nie mogą go już dłużej dokarmiać. A ja od razu poznałem, że to Pucek. – A co twój tata na to? – Powiedział, że w życiu nie widział tak brzydkiego psa i zadzwonił do Kołobrzegu, że nie przyjedziemy – odparł z dumą Jacek.                                                                                                                                    Rozmowa na temat treści opowiadania: O jakim psie marzył Jacek?; Jaki był pies Jacka?; Skąd Jacek wziął swojego psa?

Chyba każdy zna refren, że "Każdy ma jakiegoś bzik, każdy jakieś hobby ma, a ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa":)  "Domowa piosenka" - posłuchajcie https://www.youtube.com/watch?v=LYK5OGwdZCQ

Nasi pupile” – rozwiązywanie zagadek o zwierzętach. Tomasza Jabłońskiego.

Któż to ma swe piórka takie kolorowe? Któż to tak uciesznie przechyla swą głowę?  Chętnie dużo mówi, okiem swoim mruga, Jeśli mieszka w klatce, to pewnie… (papuga)

Kosmate futerko, Oczka jak paciorki, W bębenku wciąż biega, Podobne do norki. (chomik)

Małe, kolorowe, żyją w szklanym domu. Choć nie mają głosu, nie wadzą nikomu. (rybki)

Pełne wody – lecz nie morze, Rybki ma – lecz nie jezioro, Zanim spać się dziś położysz, Pokarm wsyp, będzie wesoło. (akwarium)

Cóż to jest za zwierzę: zwinięte jak lina, Podwójny ma język, na drzewa się wspina. (wąż)

Praca kolorowanie papugi (obrazki w galerii)

Papuga z kółek origami. Zachecamy do wykonania (wzór w galerii)

Muzykalne zwierzęta” – zabawa ortofoniczna.

https://www.youtube.com/watch?v=hNSYN4ZHMOU

„Rytmy” – zabawa ortofoniczna.

„Rytmy” – zabawa rytmiczna. Dzieci maszerują w ciszy, każde ma dowolny instrument perkusyjny. Gdy usłyszą melodię refrenu – zatrzymują się i wystukują rytm z jednoczesnym mówieniem tekstu. https://www.youtube.com/watch?v=2JJ-pSJuG1w


Poniedziałek - 25.05. – Mój przyjaciel pies i kot


„Piesek na spacerze” – zabawa ruchowo – naśladowcza. Dziecko udaje pieska wychodzącego na spacer

 Zestaw ćwiczeń porannych nr 8.

Dzieci maszerują w kole, wysoko unosząc kolana, udają przemarsz wojska. Rodzic. co chwilę zmienia kierunek marszu. Dzieci ustawiają się w rozsypce ruchy, które wykonuje rodzic.: 1) naprzemienne wymachy ramion w przód; 2) krążenia ramion w przód i w tył; 3) bieg w miejscu; 4) wspinanie się po drabinie; 5) wymachy nóg w przód; 6) skłon tułowia w przód / na boki; 7) przysiady; 8) pajacyki; 9) leżenie na plecach, przenoszenie nóg za głowę; 10) leżenie na plecach, jazda na rowerku; 11) siad po turecku, plecy proste, dłonie na kolanach, ćwiczenia oddechowe.

Szczeniątka Ewy Szelburg-Zarembiny – słuchanie wiersza; rozmowa na temat jego treści; nauka wiersza na pamięć.

Bez liku jest szczeniątek w koszyku.

Jedno- podobne do matki.

Drugie -w białe łatki

Trzecie- czarne jak Wronka

Czwarte-bez ogonka

Podpalanych –dwoje

A ostatnie , to najmniejsze,

Ono…będzie moje!!!

Dzieci odpowiadają na pytania .: Gdzie leżały szczeniątka?; Jak wyglądało pierwsze (drugie, trzecie, czwarte)?; Jak wyglądały dwa pieski?; Co znaczy słowo „podpalane”?; Jakie było najmniejsze?; Ile było wszystkich szczeniątek?.

Uczymy wiersza na pamięć: R. recytuje wiersz frazami. Dziecko powtarza; cicho, średnio, głośno, głośno, cicho, następnie dopowiada końcówkę wyrazu i naprzemiennie (R./Dz.) całość


Wysłuchanie piosenki „ Puszek okruszek”- zabawy przy muzyce

https://www.youtube.com/watch?v=PhIUgUb-6dg

 

„Mam zwierzątko” – praca plastyczna. Dzieci malują farbami portret swojego ulubionego zwierzątka domowego – takiego, jakie mają lub jakie chciałyby mieć. Swoje prace można wysyłać na adres ania.spinek@op.pl

„Ile łap w koszyku” – zabawa dydaktyczna. Dziecko  ma przed sobą ok. 20 fasolek.(klocków, guzików) Rodzic zadaje dziecku pytanie: Ile łap jest w koszyku?. Dzieci manipulują fasolkami, obliczają na palcach lub w pamięci.

 

Realizacja zajęć w domu 18-22.05.2020

Piątek, 22.05.2020

1. Zestaw ćwiczeń porannych 

       1. „Zwierzątka domowe” – każde dziecko po kolei naśladuje zwierzę, które ma lub chciałoby mieć w domu. R. odgaduje, jakie zwierzę pokazuje dziecko.

       2. „Wiosenne porządki” – R. opowiada, jakie czynności wykonuje się podczas wiosennego sprzątania, np. odkurzanie, zamiatanie, trzepanie dywanów, mycie okien.             Dzieci starają się pokazywać gestami czynności wymieniane przez R.

      3. „Dzikie zwierzęta” – R. opowiada o zwierzętach, które można spotkać w zoo. Dzieci starają się naśladować ruchy i odgłosy zwierząt, o których mówi R., np. słoń –             dzieci wykonują powolne, ociężałe kroki i udają trąbienie; lew – dzieci chodzą na czworakach i naśladują ryczenie

2.  Na jagody – słuchanie tekstu wiersza M. Konopnickiej. Przed przystąpieniem do opowiadania N. prezentuje dzieciom obrazek przedstawiający krzew jagodowy oraz wyraz jagody do czytania globalnego.

[…] Posłuchajcie, jak w poranek Na czernice, na jagody Szedł do boru mały Janek, Jakie w boru miał przygody. Ledwo ranne słonko wstało, Patrzcie tylko, już jest w lesie! Między sosny idzie śmiało, Dwie krobeczki w ręku niesie; Kapelusik wziął czerwony, Żeby go się bały wrony, A choć serce mu kołata, Nic nie pyta! kawał chwata! – Na bok, tarnie i wikliny! Dziś są Mamy imieniny: Niespodziankę Mamie zrobię, Jagód zbiorę w krobki obie, […]
Ciszkiem, chyłkiem po polanie Wrócę, zanim Mama wstanie, No, i będzie niespodzianka: Dar od boru i od Janka! […] Szuka w prawo, szuka w lewo, Między brzozy, między sosny, Wreszcie tam, gdzie ścięte drzewo, Siadł zmęczony i żałosny. Na płacz mu się zbiera prawie... Wtem, gdzie szara ziemi grudka, Tuż przed sobą ujrzy w trawie Brodatego Krasnoludka. […] Krasnoludek różny bywa: Jeden Polny – ode żniwa, Drugi Pszczelny, rządzi ulem,
Ten był – Jagodowym królem. Jagodowy król po borze Jak po własnym chodzi dworze, […] Jagodowy król – pan z pana! Szata na nim cudnie tkana, Korony zaś nie używa, Bo za duża jest i krzywa. Lecz i bez niej w jednej chwili Obaj z Jankiem się zmówili. […] Idą, a tu czerń na ziemi: Wielkie mrówki pełzną w trawie... Ledwie przeszły, pająk srogi Kosmatymi stąpa nogi... Zatrwożył się nasz chłopczyna. – Nic się nie bój! – król mu powie. – Włos nie spadnie ci na głowie! […] Idą, aż tu nowe dziwy! Krzyknął Janek, podniósł głowy: Jako w sadzie stoją śliwy, Tak tu gaj był jagodowy. A jagody wszędzie wiszą, Na szypułkach się kołyszą, A tak każda pełna soku, Że się prawie czerni w oku. Zapatrzył się nasz chłopczyna, A król podparł boki oba: – Tu się państwo me zaczyna; Jakże waści się podoba?... […] A wtem nagle się ukaże Dwór królewski. Jak wspaniały! Dach go kryje srebrnobiały! Ślimak trzyma przed nim straże, A żywiczna cienka ściana Świeci słońcem wyzłacana. Przede dworem, jak się godzi, Królewicze stoją młodzi […] Król nie wyrzekł ani słowa, Tylko w róg zatrąbił złoty I wnet dziatwa Jagodowa Porwała się do roboty. […] Na wyścigi, na wyprzody Najpiękniejsze rwą jagody. I tak prawie w jednej chwili Całą krobkę napełnili, […] – Popłyniemy teraz dalej, Gdzie borówek jest kraina! – Królewicze rzekną mali. – W imię Ojca, Ducha, Syna, Chlust na wodę! Szust po fali! Tęga łódka – drzewna kora, Setny żagiel – liść z jawora... […] Szumią trzciny, tataraki, Modra ważka cicho leci... Pyta żabka: – Kto tam taki? – Jagodowe płyną dzieci! […] A wtem – prrrr! – zakrzykną społem I wstrzymują konie rącze. Patrzą – siedzą panny kołem (Powój się nad nimi plącze). Każda białą sukieneczkę I czerwoną ma czapeczkę, Każda warkoczyki złote, Każda w ręku ma robotę […] Szastną chłopcy ukłon żwawo, Oczy w lewo, nosy w prawo, Jak przystoi dla honoru Młodzi wychowanej w boru. A najstarszy śmiało powie: – Prezentuję was, panowie: To jest gość nasz, mały Janek, To – pięć panien Borówczanek. […] Jako jednej pannie Basia, Drugiej Julka, trzeciej Kasia, Czwartej Zosia, piątej Hania, Jak je słowik uczy grania... Wtem kiwnęły wszystkie główki, Piękny dyg – i frrr... w borówki. Nie minęła jeszcze chwila Na zegarku u motyla, […] Kiedy panny już zebrały Słodkich jagód koszyk cały. […] Przecknął Janek na trzask bata: – Co to było? Jak to było? Znikła króla srebrna chata... Czyżby mu się tylko śniło? Czyżby przespał tyle czasu Na sosnowym pniu wśród lasu? – Gdzież tam! Wszakże jakby żywą Widzi króla brodę siwą, Królewicze na bosaka, Hanię, co ma z róż buziaka, Cztery konie, wóz w drabiny, Czepiec pani Borówczyny, Słyszy śmiechy i okrzyki, Słyszy nawet turkot bryki! A tu wkoło nic – ni śladu... Przypomina Janek sobie... Dziwy, dziwy mu się roją, Ani sposób dojść do ładu... A wtem spojrzy – krobki obie Pełne jagód przy nim stoją. Wrócił, cicho stanął w progu. Mama śpi? – To chwała Bogu! Złotych jaskrów narwał w dzbanek, Kwieciem potrząsł obrus biały, A tuż obok filiżanek Dwie krobeczki jagód stały. Zaś napisał na arkuszu: „Mojej Mamie zdrowia życzę!” Nad tym, pełen animuszu, Wymalował królewicze, A zaś niżej jak róż wianek Dał pięć panien Borówczanek. Jak się mama ucieszyła, Jak wyborna kawa była, Jak jagody zaraz dano Z miałkim cukrem i śmietaną, Jak się wszyscy – starzy, mali, Królewiczom dziwowali. Jak dom cały, kręcąc głową, Stał przed panien tych obrazem, O tym chyba książkę nową Napiszę wam innym razem!

Rozmowa na podstawie tekstu. N. zadaje dzieciom pytania: Dokąd wybrał się chłopiec?; Kogo spotkał Janek?; Co wydarzyło się podczas zbierania jagód?; Czy to wydarzyło się naprawdę?; Jak inaczej mogła skończyć się ta przygoda?.

3.  „Zbieramy jagody” – zabawa z elementem rzutu i celowania. R. rozkłada na podłodze piłki. Na hasło: Już! dzieci zbierają piłki – każde dziecko musi mieć chociaż jedną piłkę. Gdy wszystkie piłki są pozbierane, dzieci wrzucają piłki do kosza.

4. „Na jagody” – zabawa w teatr. Inscenizowanie przez dzieci tekstu wiersza z wykorzystaniem przygotowanych sylwet. Dzieci odrysowują na kartonach kształty dużych figur geometrycznych i tworzą postacie do teatrzyku, wykorzystując kredki, papier kolorowy oraz inne dowolne materiały. Bawią się w teatr, inscenizując wiersz.




Czwartek, 21.05.2020

1.  „Dom” – zabawa słownikowa. Dobieranie wyrazów, które kojarzą się ze słowem dom. R. ma przygotowane obrazki pasujące do słowa dom (np.: mama, tata, pokój, kuchnia, zabawki, kanapa) oraz takie, które nie kojarzą się z domem. Zadaniem dzieci jest wskazanie tych pasujących do wyrazu dom i uzasadnienie swego wyboru.

2. Paulinka dla mamy – rozmowa na podstawie wiersza B. Formy. 

Ja Paulinka się nazywam,

po obiedzie często zmywam.

Ścieram kurze i podłogę,

śmieci także wynieść mogę.

Bardzo w tym pomagam mamie,

bo ją kocham niesłychanie.

Mamo, mamo weź me serce,

bo ja kocham Cię najwięcej.

Przyjmij piękny bukiet kwiatów

i życzenia przedszkolaków.


Po wysłuchaniu wiersza R. zadaje dzieciom pytania: Jak Paulinka pomagała swojej mamie?; W jaki sposób wy pomagacie mamom?; Jak myślicie, co moglibyście zrobić, żeby wasze mamy były radosne i szczęśliwe?. Dzieci odpowiadają na pytania R. Każda odpowiedź jest dobra i zostaje doceniona.

3. „Już nie jestem malutki” – zabawa muzyczno-ruchowa. Dzieci śpiewają piosenkę, pokazując jednocześnie odpowiednie części ciała.

Ja już nie jestem dzidziuś malutki,

już sam potrafię zawiązać butki.

Wiem, który lewy, a który prawy,

zaraz pokażę, jeśliś ciekawy.

Gdzie lewą rękę, gdzie prawą mam,

wszystko to wskazać potrafię sam.

 Rozmowa dotycząca wykorzystywania różnych urządzeń technicznych przez dzieci w pracach domowych. R. przygotowuje obrazki przedstawiające różne urządzenia domowe, np. odkurzacz, mikser, pralkę, zmywarkę, mikrofalówkę. Zadaje dzieciom pytania: Czy znacie te urządzenia?; Do czego one służą?; Z których urządzeń dzieci mogą samodzielnie korzystać?; Jakie prace mogą wykonywać dzieci

4.  „Praca mrówek” – zabawa ruchowa. W jednej części sali R wyznacza linię (np. za pomocą skakanki). Dzieci stoją na czworakach ustawione w szeregu naprzeciwko linii, w odległości kilku metrów od niej. Każde dziecko ma przed sobą mały sześcienny klocek lub pudełko. Dzieci-mrówki idą w kierunku linii, popychając klocek-bagaż raz jedną, raz drugą ręką. Po kilkukrotnym powtórzeniu zabawy można ją przeprowadzić w formie zawodów.

5.  „Układanka” – zabawa dydaktyczna. Jeśli R. ma do dyspozycji geoplany, dzieci pracują z nimi. Jeśli nie, można wykorzystać patyczki matematyczne.R. ma w woreczku trójkąt, prostokąt i kwadrat. Wybrane dziecko losuje z woreczka figurę, kładzie ją, a dzieci starają się ułożyć tę figurę z patyczków lub za pomocą gumki recepturki na geoplanie. Po kilku próbach można zorganizować zawody, kto ułoży figurę szybciej.

6 „Figurki, zmieniajcie się” – zabawa pobudzająco-hamująca. W zabawie jest wykorzystany zrobiony przez dzieci poprzedniego dnia patyk-różdżka. Wybrane dziecko trzyma patyk. Pozostałe dzieci biegają swobodnie w rytmie dowolnej melodii. Podczas przerwy w muzyce dziecko-czarodziej podnosi do góry różdżkę i wypowiada zaklęcie: Figurki, zmieniajcie się!. Dzieci muszą się zatrzymać w wymyślonej pozie.


Środa, 20.05.2020

1. Zestaw ćwiczeń porannych 

       1. „Zwierzątka domowe” – każde dziecko po kolei naśladuje zwierzę, które ma lub chciałoby mieć w domu. R. odgaduje, jakie zwierzę pokazuje dziecko.

       2. „Wiosenne porządki” – R. opowiada, jakie czynności wykonuje się podczas wiosennego sprzątania, np. odkurzanie, zamiatanie, trzepanie dywanów, mycie okien.             Dzieci starają się pokazywać gestami czynności wymieniane przez R.

      3. „Dzikie zwierzęta” – R. opowiada o zwierzętach, które można spotkać w zoo. Dzieci starają się naśladować ruchy i odgłosy zwierząt, o których mówi R., np. słoń –             dzieci wykonują powolne, ociężałe kroki i udają trąbienie; lew – dzieci chodzą na czworakach i naśladują ryczenie.

2. Jak mama odczarowała wielkoluda – słuchanie opowiadania J. Papuzińskiej czytanego przez R.

Raz w naszym mieście zjawił się wielkolud. Od razu zajął dla siebie cały park. Na bramie wisiała tablica: „Nikomu nie wolno tu wchodzić, choćby nie wiem co”. Całymi dniami wylegiwał się na trawnikach, a wszystkie dzieci musiały się bawić na ulicy. Ale któregoś dnia nasz najmłodszy brat rzucił piłkę tak mocno, że przeleciała przez ogrodzenie i wpadła do parku. Wielkolud złapał ją i nie chciał nam oddać. Wróciliśmy do domu z płaczem. Mama wpadła w złość. – No nie – powiedziała – ja już dłużej tego znosić nie będę! – I poszła do parku. Nie bała się wcale, podeszła bliziutko do wielkoluda i zawołała: – Jak pan może dokuczać dziecku! A ponieważ zobaczyła, że wielkolud ma koszulę rozerwaną na plecach, powiedziała jeszcze: – Taki duży, a wygląda jak obdartus! Jak panu nie wstyd! Proszę zaczekać, przyniosę igłę z nitką i zaszyję panu dziurę! Bo nasza mama nie może patrzeć, jak ktoś jest nieporządnie ubrany. Więc przyniosła igłę i nici, przystawiła drabinę ogrodniczą i zaczęła cerować dziurę. Szyła, szyła, aż nagle drabina zachybotała się i nasza mama niechcący ukłuła wielkoluda igłą. – O, przepraszam – powiedziała, bo wielkolud syknął. Ale wielkolud syczał dalej i mama zobaczyła, że przez dziurkę zrobioną igłą powietrze ucieka z niego jak z przedziurawionej opony. Kurczył się, kurczył, a po pięciu minutach stał się zwyczajnym chłopcem. – Bardzo dziękuję! – powiedział do mamy. – Pani mnie odczarowała! Ja byłem bardzo zarozumiałym chłopcem i ciągle chodziłem nadęty. Zdawało mi się, że jestem najmądrzejszy, najpiękniejszy i najważniejszy na świecie. Od tego nadymania robiłem się coraz większy i większy, aż stałem się wielkoludem. Z początku to mi się nawet podobało, bo byłem największy i najsilniejszy. Ale co z tego? Nikt mnie nie lubił, nikt nie chciał się ze mną bawić. Teraz wiem, że lepiej być zwyczajnym chłopcem i nie nadymać się. Mogę wrócić do domu. Do widzenia! A tutaj jest piłeczka! I znów w naszym mieście było bezpiecznie i wesoło jak zawsze. Ale od tej pory nasza mama boi się, żeby któreś z nas nie zmieniło się w wielkoluda. Dlatego zawsze ma naszykowaną miseczkę z mydłem i słomką do puszczania baniek. Gdy tylko któreś zacznie myśleć, że jest „naj…, naj…, naj…” i nadymać się, mama daje mu mydło, słomkę i mówi: – Masz, popuszczaj sobie trochę baniek mydlanych. To ci dobrze zrobi, wydmuchasz z siebie całą zarozumiałość, bo zdaje mi się, że jesteś za bardzo nadęty!

Rozmowa na temat treści opowiadania: Co wydarzyło się pewnego dnia w mieście?; Co zrobiła mama, by pomóc dzieciom?; Kim okazał się wielkolud?; Dlaczego stał się wielkoludem?; Jaki sposób znalazła mama, by jej dzieci nie stały się wielkoludami?; Czy to były prawdziwe czary?. Dzieci odpowiadają na pytania. Następnie R. pyta dzieci: Jakie czary znają wasze mamy?; Co robią, byście były grzeczne, dobre?. Chętne dzieci odpowiadają na pytania.

3. "Lusterkowe czary” – zabawa dydaktyczna. Należy wykorzystać figury z W oraz geoplany. Jeśli N. nie ma do dyspozycji geoplanów, dzieci rysują figury na kartkach. R. rozdaje lusterka (jedno dla każdego dziecka), geoplany i gumki lub kartki A4 i kredki. Ma przygotowany jeden komplet figur. Każde dziecko otrzymuje jedną figurę (jeśli pracujemy na goplanie, nie należy układać koła) i układa ją na geoplanie lub rysuje na kartce. Następnie do otrzymanej figury przykłada lusterko, ogląda uzyskany efekt i stara się ułożyć lub narysować taki sam kształt.

4. „Figury” – zabawa dydaktyczna. Odgadywanie figur. R. prezentuje dzieciom cztery podstawowe figury geometryczne: koło, kwadrat, trójkąt i prostokąt. Następnie czyta zagadki Beaty Gawrońskiej, a dzieci po każdej zagadce wskazują figurę, która jest rozwiązaniem.

Ta piramida mała trzy boki i trzy rogi miała. (trójkąt)

Cztery rogi, cztery kąty, boki cztery też. Długie dwa, krótkie dwa, ta figura to właśnie ja. (prostokąt)

Ma kąty – choć to nie jest pokój. Ma rogi – choć to nie jest krowa. Złóż patyczki równe cztery i figura już gotowa. (kwadrat)

Ma je rower, ma samochód, we wrotkach jest też. Jaka to figura? Może już to wiesz? (koło)

5. „Czarodziejskie różdżki” – zabawa plastyczna. N. przygotowuje dla dzieci dużo papieru gazetowego takiej samej wielkości oraz taśmę klejącą. Dzieci zwijają papier w bardzo ciasne rulony, a na koniec sklejają je taśmą. Rulony-patyki muszą mieć tę samą długość.

6. „Patykowe figury” – zabawa dydaktyczna. R. mówi nazwę figury, a dzieci układają na podłodze figurę z przygotowanych wcześniej patyków.



Wtorek, 19.05.2020

1. Zestaw ćwiczeń porannych 

       1. „Zwierzątka domowe” – każde dziecko po kolei naśladuje zwierzę, które ma lub chciałoby mieć w domu. R. odgaduje, jakie zwierzę pokazuje dziecko.

       2. „Wiosenne porządki” – R. opowiada, jakie czynności wykonuje się podczas wiosennego sprzątania, np. odkurzanie, zamiatanie, trzepanie dywanów, mycie okien.             Dzieci starają się pokazywać gestami czynności wymieniane przez R.

      3. „Dzikie zwierzęta” – R. opowiada o zwierzętach, które można spotkać w zoo. Dzieci starają się naśladować ruchy i odgłosy zwierząt, o których mówi R., np. słoń –             dzieci wykonują powolne, ociężałe kroki i udają trąbienie; lew – dzieci chodzą na czworakach i naśladują ryczenie.

2.  „Dom” – zabawa słownikowa. Dobieranie wyrazów, które kojarzą się ze słowem dom. RN. ma przygotowane obrazki pasujące do słowa dom (np. okno, kominek, ciepło, obiad, zabawa, rodzina) oraz takie, które nie kojarzą się z domem. Zadaniem dzieci jest wskazanie tych pasujących do wyrazu dom i uzasadnienie swego wyboru.

3. Moja wesoła rodzinka – osłuchanie z piosenką  https://www.youtube.com/watch?v=9CAEhPUDlA4

a) Słuchanie piosenki. Dzieci słuchają nagrania piosenki na siedząco. W tej pozycji tworzą do melodii improwizację ruchową (każde indywidualnie: głową, rękami, górną częścią tułowia).

b) Wystukiwanie rytmu piosenki. R. prezentuje dzieciom rytm, grając go na bębenku lub wyklaskując. Dzieci słuchają i powtarzają na zasadzie echa na bębenkach (jeśli jest taka możliwość) lub klaszcząc. Dzieci ponownie słuchają piosenki i w jej trakcie wystukują rytm.

4. „Moja rodzina” – praca plastyczna. R. przypomina znaczenie słowa portret. Następnie dzieci malują portrety swoich rodziców. Pod każdym portretem przyklejają odpowiedni pasek ze słowem mama lub tata.

5. Tajemnicza mama – słuchanie opowiadania M. Jaworczakowej czytanego przez R. 

Mama Tereski jest inżynierem, można ją czasem zobaczyć, jak rozmawia z robotnikami przy budowie nowego domu na rogu ulicy. Mama Jureczka pracuje w pralni, mama Zosi leczy chore dzieci, a mama Ani… no, właśnie, nie można wcale dogadać się z Anią, kim jest jej mama. – W zeszłym tygodniu była stewardessą w samolocie – powiedziała Ania. – I latała? – krzyknęli chłopcy. – Dokąd latała? Do Chin? Do Ameryki? – Nie. – pokręciła głową Ania. – Wcale nie latała. Dziwny jakiś samolot, który nigdzie nie lata. – To może w tym tygodniu poleci? – zapytali jeszcze. – W tym tygodniu? Skąd. Teraz mama jest nauczycielką. Zdziwili się, ale nic nie powiedzieli. A po jakimś czasie okazało się, że mama Ani już nie jest nauczycielką, tylko pielęgniarką w szpitalu. – Ojej! – Nie mogli tego pojąć w przedszkolu. – Twoja mama, Aniu, strasznie często zmienia pracę. Ania roześmiała się. – Wcale nie, ale moja mama może być wszystkim. – Nieprawda – orzekli chłopcy. – Zmyślasz i tyle. – Tere-fere! – dodały dziewczynki. – Pewnie, że zmyśla. Kiedyś oglądali razem książki z obrazkami. Obrazki były śliczne, na jednym – królowa z bajki w zielonej sukni, w koronie złotej na głowie. – O! – zawołała Ania. – Moja mama też ma taką! Teraz już wszyscy pukali się w czoło, patrząc na Anię. Nawet wyobrazić sobie nie można, żeby mama Ani biegła na przykład rano do tramwaju w takiej długiej, fałdzistej sukni. Zaczęli się kłócić. Całe szczęście, że pani właśnie nadeszła. Powiedziała, że wszyscy pójdą jutro do teatru. Więc zamiast dalszej kłótni wybuchła radość i zapomnieli o Ani. Na przedstawieniu najbardziej podobała się wszystkim królowa R. przerywa czytanie i pyta dzieci: Jak myślicie, kim była mama Ani, jaki wykonywała zawód?. Dzieci odpowiadają na pytanie – burza mózgów. Po zakończeniu burzy mózgów R. czyta dalszą część opowiadania. – Taka śliczna, taka dobra – zachwycały się dziewczynki. Ania uśmiechała się bardzo zadowolona. – Zawsze jest bardzo dobra – powiedziała nagle. – Zawsze? Skąd wiesz? Ta aktorka, która grała królową… – To moja mama – wyjaśniła po prostu Ania. Rozmowa na temat zawodów wykonywanych przez mamy dzieci. R. zadaje dzieciom pytania: Jakie zawody wykonywały mamy dzieci z opowiadania?; Jakie zawody wykonują wasze mamy?. Dzieci odpowiadają na pytania R. – podają nazwę zawodu i wyjaśniają, co mama robi w pracy.



Poniedziałek, 18.05.2020

1.       1. Wiem, kiedy trzeba myć ręce R. pokazuje dzieciom różne preparaty do mycia rąk: mydło w kostce (mogą być różne rodzaje), w płynie,  żel antybakteryjny, nawilżane chusteczki do rąk itp.  Dzieci je oglądają, mogą powąchać. Wspólnie układają preparaty w kolejności od najskuteczniejszych (mydło w płynie, mydło w kostce, żel antybakteryjny, nawilżone chusteczki).

2.       2. Łapson i mycie rąk R. czyta dzieciom historię.

 

Pies Łapson wszedł do swojego domu i powiedział:

 — Będę miał dzisiaj gości…

W tej samej chwili z łazienki dobiegło go wołanie:

— Łapsonie!!! — Łapson nic. — Łaaaapsonie! Czy dorosłe czy dziecięce warto umyć dobrze ręce! — Przypominał mieszkający w łazience Mydłomen.

Łapson spojrzał na swoje łapki.

— Nie widzę brudu… — wyszeptał. Ale nie chciał kłócić się z przyjacielem, podszedł do zlewu, odkręcił kran, zamoczył dłonie i wytarł je w ręcznik. Było widać, że jest czymś przejęty. Spojrzał na Mydłomena stojącego na zlewie i zwierzył się:

 — Wiesz, dziś będę miał gości i…

— Gości to ty już masz. Tylko nieproszonych. — Łapson rozejrzał się po łazience, nikogo nie było.

— Gdzie? — zapytał zdziwiony.

— Łap superlupę i sam zobacz! — Pod superlupą Łapson zobaczył swoje łapki zupełnie inaczej. Okazało się, że kręcą się na nich nieznane mu dotąd stworzonka o dziwnych kształtach. Łapson aż się wzdrygnął.

— To Bakteriaki, Wirusaki i Pasożytniaki! — fachowo wyjaśnił Mydłomen.

— Oj, nieciekawe towarzystwo zaprosiłeś do domu — dodał szybko.

— Ale ja nikogo, nikogo nie… — zdziwionym głosem zaczął pies…

 — Wystarczy, że czegoś dotkniesz… one hyc! I już są na twoich łapkach! — zauważył Mydomen.

— Nie chcę takich kolegów! — oświadczył Łapson i pokręcił głową.

— To łap mnie w łapki i myj, myj! — Mydłomen uśmiechnął się do przyjaciela. Podał mu pokaźną porcję piany. Łapson wziął mydło w łapki. Gdy pies mył dłonie, Mydłomen poprosił:

— A teraz daj mi działać: wewnątrz dłoni, na grzbietach, a także pomiędzy palcami!

Łapson stosował się do prośby kolegi i z wielką dokładnością pocierał namydlonymi łapkami. Myjąc środek, grzbiety i przestrzenie między palcami.

— Dobrze?

— Wspaniale — powiedział zadowolony Mydłomen. — Ale teraz spłucz pianę. I pamiętaj: jestem zawsze pod ręką! Rozmowę przerwał dźwięk dzwonka do drzwi.

— To moi goście! Już są. — Pies pobiegł otworzyć drzwi. Do domu weszło rodzeństwo kotów: Pupik i Pupilka.

— Cieszę się, że już jesteście — przywitał się Łapson, i szybko dodał — Pokażę wam, gdzie możecie umyć ręce.

 

3.         3. Zagadki Łapsona R czyta zagadki, a dzieci podają odpowiedzi.

 

Kolorowe i pachnące Do mycia rąk służące (mydło)

W umywalce lub w wannie Umyje cię ona starannie (woda)

Wanna służy do kąpania A on do wycierania (ręcznik)

Może być duża, może być mała Ale do mycia jest doskonała (umywalka)

W niej się wykąpiesz Umyjesz ręce Gdzie ty to zrobisz? W swojej… (łazience)

 

4.          4. O myciu rąk rymuję i naśladuję R. czyta dzieciom wiersz, pokazując w trakcie prawidłowy sposób mycia rąk. Dzieci naśladują te ruchy (powtarzamy dwukrotnie).


Czy dorosłe czy dziecięce

Każdy myje swoje ręce

Podwijam więc rękawy

Wodę puszczam – nie ma sprawy

Mydło biorę, bo bez niego

 Nie ma mycia poprawnego

Najpierw w środku robię pianę

Na tym jednak nie ustanę

Grzbiet pocieram

 Lewy, prawy

 Łączę palce

Dla zabawy

Kciukiem kręcę

 Nadgarstkami

I gilgoczę opuszkami

Lewy, prawy

 

5.       5. Po kolei, po kolei R.  omawia kolejne czynności związane z myciem rąk, pokazując wszystko gestem: 1. namydlenie dłoni 2. mycie grzbietu dłoni prawej 3. mycie grzbietu dłoni lewej 4. mycie między palcami 5. mycie kciuka 6. gilgotanie w środku dłoni 7. mycie nadgarstków 8. spłukiwanie 9. wycieranie ręcznikiem. Następnie dzieci dostają koperty z wyciętymi elementami rysunkowej instrukcji mycia rąk i mają  za zadanie ułożyć je po kolei i przykleić do kartki